Reklama:
Reklama:

Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

29 kwiecień 2016

Relacja z 7 kolejki

Pożegowo Team  20 - 102  Pustynne Jastrzębie

W rywalizacji dwóch najmłodszych drużyn ligi zdecydowanie lepsze
okazały się Pustynne Jastrzębie. Ograni w drużynach juniorskich
Polonii Leszno zawodnicy tej drużyny nie pozostawili złudzeń i rozbili
swoich rywali 102 - 20. Prowadząc wysoko już do przerwy 48 - 6.  W
następnych częściach meczu ich przewaga systematycznie rosła i zagadką
było tylko to, czy zdołają osiągnąć setkę. Team z Pożegowa zameldował
się na meczu tradycyjnie tylko w pięcioosobowym składzie. Gostynianie
dzielnie walczyli przez całe spotkanie, ambitnie i z fantazją
podchodząc do każdej akcji. Niestety na dobry wynik nie starczyło
jeszcze umiejętności. Dla zwycięzców Patryk Jurczak zdobył 25 punktów,
a Jędrzej Dudkowiak, Dawid Markowiak i Przemysław Wożny umówili się i
każdy z nich rzucił po 18 punktów. W pierwszej rundzie play-off oba
teamy spotkają się z wyżej notowanymi zespołami. Pustynne Jastrzębie o
awans do półfinału zagrają z Jamalexem, a Pożegowo Team spróbuje
rozgryżć Mc Donaldsa.


Pożegowo: P.Nowak 6, M. Nowak, Sobecki i Berliński po 4, Kuczyński
Pustynne Jastrzębie: Jurczak 25, Dudkowiak, Markowiak i Wożny po 18,
Nowak 14, Kin 7, Skonieczny 2

Jamalex  42 - 54   Oldboys Obra

Stawką meczu było drugie miejsce po rundzie zasadniczej. Zwycięsko z
tego starcia wyszli kościanianie, którzy na meczu pojawili się bez
Łukasza Jurgi i Dominika Majchrzaka. Ale z dobrze radzącym sobie pod
koszem - Piotrem Grzymałą (11pkt) który zadebiutował w naszej lidze.
Pierwsze pięć punktów zdobył Jacek Kaszuba, ale to Oldboys Obra
pierwszą kwartę rozstrzygnęła zdecydowanie na swoją korzyść 9 - 19.
Druga i trzecia ćwiartka była już bardzo wyrównana, ale w nich również
minimalnie lepsza (8 - 9 i 11 - 13) okazała się Obra. Przed ostatnią
kwartą deficyt trzynastu punktów z perspektywy Jamalexu wydawał się
nie do odrobienia, gospodarze jednak zaczęli nareszcie trafiać. W
ciągu kilku minut prawie odrobili straty (39 - 40). Ich rywale nie
pozwolili im jednak na odwrócenie losów spotkania. Przerwa na żądanie
pozwoliła im na przerwanie dobrej passy Jamalexu i powrotu do swojej
gry z pierwszej kwarty. Wygraną Obra zawdzięcza swoim wysokim
zawodnikom - Karolowi Mielnikowi i Piotrowi Grzymale, a także
Marcinowi Popielowi. W Jamalexie nie zawiedli - Jacek Kaszuba i Robert
Przybylak (niestety ten ostatni zawodnik ukarany został dachem). Po
raz kolejny solidnie zaprezentował się Roland Buśkiewicz.


Jamalex: Buśkiewicz 10, Przybylak i Kaszuba po 9, Wożny i Maciejewski
po 5, Witkowski i Szymański po 2

Oldboys Obra: Mielnik 17, Popiel 14, Grzymała 11, Sałacki 7,
Hertmanowski 4, Majewski 1

Mc Donalds  86 - 48  4Basket

Mistrzowie ligi nie mieli problemów z pokonaniem 4Basketu. Mieli
natomiast problem ze składem. Do gry była gotowa tylko piątka
zawodników. Na ławce był jeszcze obecny Przemysław Matuszewski, ale ze
względu na kontuzję w tym meczu jeszcze nie zagrał. Ich rywale również
nie przyjechali na mecz w optymalnym składzie. Na parkiecie pojawił
się za to po dłuższej nieobecności Maciej Gazda. Otwarcie należało
zdecydowanie do gospodarzy 21 - 9. Druga kwarta to ta część meczu w
której zawodnicy 4Basketu postawili się mistrzom (20 - 16) i wynik po
pierwszej połowie 41 - 25 jeszcze tak żle nie wyglądał. W następnych
fragmentach spotkania Team Mc Donaldsa za sprawą dobrej, zespołowej
gry powiększał przewagę. 4Basket wysoko uległ, ale nie można mu
odmówić ambicji i walki do końca. Liderem zwycięzców był jak zwykle
Piotr Skrzypczak - 23 punkty. Krzysztof Kaptur dorzucił 21, a Jędrzej
Kowalski 17. Dla pokonanych Paweł Piasecki akcjami podkoszowymi zdobył
14 punktów, a Juliusz Podjuk 12.
Przeciwnikiem 4Basketu w play-off będzie Oldboys Obra Kościan.


Mc Donalds: Skrzypczak 23, Kaptur 21, Kowalski 17, Szymański 13, Malinowski 12
4Basket: Piasecki 14, Podjuk 12, Papmel 8, Sperling 6, Kędziora i Gazda po 4

TKKF Leszczynko  57 - 64  Team One

Przed meczem wiadomo już było że obydwa zespoły bez względu na wynik
spotkania, zagrają ponownie przeciwko sobie w pierwszej rundzie
play-off. Mimo tego starcie było gorące i dramatyczne. Obydwa zespoły
miały problemy ze skompletowaniem składu. Team One miał jednego
zawodnika na zmianę, ich rywale na ławce rezerwowych nie mieli nikogo.
Pierwsza kwarta kończy się minimalną przewagą Team One (12 - 16). Po
drugiej różnica jest jeszcze wyższa i wynosi już osiem punktów. Po
zmianie stron za sprawą dobrej gry Jacka Krówczyńskiego Leszczynko
odrabia straty, a po trójce Pawła Ciesielskiego wychodzi na
prowadzenie 42 - 40. Ta część meczu kończy się remisem 44 - 44. W
decydującej odsłonie Team One mając w składzie więcej równo grających
zawodników, na trzy minuty przed końcem uzyskał kilka punktów
przewagi, którą utrzymał do końcowej syreny. Dla pokonanych aż 28
punktów zdobył Jacek Krówczyński, 16 dorzucił Sławomir Grześkowiak.
Team One mógł liczyć na punkty Aleksandra Styły 15 (14zbiórek).
Wreszcie przełamał się Bartosz Sosiński (3x3). Dwa przewinienia
techniczne za dyskusje z sędzią - otrzymał Aleksander Styła.


Leszczynko: Krówczyński 28, Grześkowiak 16, Wachowiak 10, Ciesielski 3
Team One: Antonowicz 18, Styła 15, Sosiński 11, Samól 10, Konieczny 6,
Muszyński 4

Pokaż wiadomości

Reklama: